W Bieszczady wybraliśmy się 5-cio osobową ekipa latem 2008 roku. Udało się zdobyć najważniejsze szczyty, w wym Tarnicę i oczywiście zobaczyć piękne połoniny. Patrząc na te zdjęcia, to nazwałbym je “małą Rumunią”. Dlaczego ? Ponieważ w Rumuńskich Fogaraszach takie połoniny ciągną się prawie przez 2 tygodnie pobytu w górach. Jest na co popatrzeć.








