Historia starsza od węgla. Śnieżnik udało się zdobyć podczas weekendowego wypadu jesienią 2003 roku – jeszcze za czasów studenckich. Pamiętam, że mieszkaliśmy w jakiejś starej chacie na środku polany. Klimat był nieziemski, nie zapomnę go nigdy
Poniżej kilka zdjęć z wypadu, zrobionych jeszcze starym Zenitem.



